Zoo – co kryje za zamkniętymi bramami?

1 Paź
0
0
W duńskim zoo zastrzelono zdrowe lwy i żyrafy. W poznańskim gorszyły kopulujące osły. A w warszawskim wedle jednej z pracownic strzelano do kaczek. Jaki jest dziś sens istnienia ogrodów zoologicznych? – Pierwotną funkcją XIX-wiecznych menażerii było prymitywne pokazywanie gapiom cudów. Z czasem jednak cele istnienia ogrodów się skomplikowały – mówił w Radiu TOK FM prof. Andrzej Elżanowski, zoolog z PAN.
Całą Polskę obiegła informacja o interwencji poznańskiej radnej, której wadziły kopulujące na wybiegu ogrodu zoologicznego osły. W sobotę na blogu w portalu Tokfm.pl Karolina Skowron z Zielonych zarzuciła szefowi warszawskiego zoo, że strzela do kaczek i wybija zdrowe zwierzęta. Dyrektor zapewnia, że to pomówienia i grozi sądem. Natomiast kilka miesięcy temu w duńskim zoo zastrzelono zdrowe żyrafy i lwy.Coraz częściej pojawia się pytanie: po co nam ogrody zoologiczne? W Radiu TOK FModpowiadał na nie prof. Andrzej Elżanowski, zoolog z PAN.

Idea wzorowej opieki– Pierwotną funkcją XIX-wiecznych menażerii było prymitywne pokazywanie gapiom cudów. Z czasem jednak cele istnienia ogrodów zoologicznych rozmyły się i skomplikowały – mówił prof. Elżanowski.

Według gościa Radia TOK FM wraz z ewolucją stosunku do zwierząt w cywilizowanych społeczeństwach od ogrodów zoologicznych zaczęto oczekiwać „wzorcowej opieki” nad zwierzętami. – Publiczność chce pokazu troski i odpowiedzialności za zwierzęta – wskazywał zoolog.

Albo Noe albo opiekun

– W międzyczasie zaszła inna zmiana. Ogrody zoologiczne poza świadomością czy wiedzą opinii publicznej zostały przywłaszczone jako narzędzia do ochrony gatunkowej zwierząt – dodał prof. Elżanowski. – Ta rola Arki Noego, czyli ratownika zagrożonych gatunków, pozostaje w sprzeczności z rolą opiekuna – dodał.

Na czym polega ta sprzeczność? Według zoologa hodowca ma przedmiotowy stosunek do zwierząt. Twardo odrzuca jedne, by premiować drugie, przydatne dla jego celów. Niewiele ma to wspólnego z ideą odpowiedzialnej opieki nad wszystkimi podopiecznymi.

„Wadliwa etyka”

Zdaniem prof. Elżanowskiego ogrody zoologiczne podporządkowały się priorytetowi ochrony gatunkowej, zapominając o funkcji opiekuńczej. Zoolog przypomniał, że w 2011 roku unijna inspekcja wykazała, że 69 proc. wybiegów w polskich ogrodach nie spełniało minimalnych wspólnotowych standardów. – To kompromitujące – zaznaczył gość Radia TOK FM.

– Międzynarodowe organizacje wymuszają priorytety: najlepsze warunki dla gatunków zagrożonych, a wszystkie inne są nieważne – wskazywał prof. Elżanowski. – Etyka ogrodów zoologicznych jest głęboko wadliwa – skwitował.

żródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16728107,Czym_jest_dzis_zoo__Prymitywne_cuda_dla_gapiow__Tortury.html
A co się stało w warszawskim ZOO?
http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/zwierzeta-przezywaja-gehenne-awantura-o-warszawskie-zoo/s0p8r
Oto historia łódzkiego ZOO:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16728107,Czym_jest_dzis_zoo__Prymitywne_cuda_dla_gapiow__Tortury.html
Zdaję sobie sprawę, że organizacje nagłaśniają, że „cyrk to znęcanie się nad zwierzętami” teraz ZOO jest złe i osobie niezaangażowanej w tematy prozwierzęce nasuwa się myśl „powariowali”, „wszystko jest złe to gdzie tu z dziećmi chodzić” etc. etc. Ale myślę że warto pomyśleć nad tym na co wydajemy swoje pieniądze i czy warto dokładać się w kolejny sposób do cierpienia zwierząt dla własnej rozrywki a nie „z koniecznosci” (przecież człowiek coś jeść musi i w coś się ubrać).  Okrucieństwo jest ciężko wytłumaczalne :-(
Polecam chociaż przeczytać:
http://zeszytyprawzwierzat.org.pl/czy-zwierzeta-w-zoo-sa-szczesliwe/
jeśli niemożliwym jest wziąć pod uwagę planując czas wolny…

 

Category: Aktualności
Top