Wiesz, że 9 z 10 koni kończy życie w rzeźni?

18 Paź
0
0

Pomóż! #koniomlzej

Pod naszą opieką przebywają konie ocalone z drogi do rzeźni. Są wybrańcami, bo w Polsce 9/10 koni jest sprzedawana „na mięso”, kiedy nie może już pełnić swojej roli. A teraz wynajmowana przez nas stajnia zostaje sprzedana… Dlatego zbieramy pieniądze na budowę własnego azylu – miejsca, w którym stare i chore konie będą mogły żyć bez strachu, cierpienia i bólu. W którym będą szanowane i cenione.

Wpłać i pomóż nam!

Konie zachwycają, wzruszają, poruszają wyobraźnię; stanowią nieodłączny element krajobrazu polskiej kultury i historii. Szarże husarii na dzielnych wojennych rumakach, Józef Piłsudski i wierna Kasztanka… Wielu pamięta wzruszenie, kiedy Jan Kowalczyk na wspaniałym Artemorze wygrywał złoty medal na igrzyskach olimpijskich w 1980 roku. El Paso, Pianissima, Kwestura – duma i radość polskiej hodowli w Janowie Podlaskim. A to sama historia. Poza tym jest chociażby Płotka Geralta z Rivii, serialowy Karino czy jeden z najpiękniejszych widoków na świecie: „konie w galopie” z przeboju zespołu Wilki.

Są też inne konie. Te zwykłe, Karuś, Siwy, Gniada, przez lata ofiarnie wychodzą ze swym panem w pole, pomagać mu w gospodarce lub uczą ludzi jazdy konnej. Chyba prawie każdy marzył w dzieciństwie o tym, żeby chociaż raz usiąść w siodle, pogalopować na przełaj przez łąki. Nie można też nie wspomnieć o koniach, które po specjalnych szkoleniach pomagają ludziom chorym podczas hipoterapii, pomagają łagodzić objawy często bardzo ciężkich chorób i schorzeń, wrócić do rzeczywistości, ukoić złość i lęk. Czy za taką pracę konie spotyka zasłużona emerytura, a w przypadku choroby lub urazów – cierpliwa pielęgnacja, troska i wyrozumiałość? Niestety. 9/10 koni, które nie są zdolne do pracy, spotyka się tylko ze śmiercią.

Wszystkie te konie, które dostarczają nam rozrywki lub zarobku, kończą w jednym miejscu – w rzeźni. Dla 9/10 koni nie ma innego końca. Za wierną służbę otrzymują wyrok śmierci, kiedy nie są w stanie dłużej sprawować swojej roli.
Przez osiem lat działalności ocaliliśmy z fatalnych warunków bytowania kilkadziesiąt koni. A teraz nasza stajnia zostaje sprzedana. Ale nie poddamy się! Z Wami zbierzemy pieniądze i wybudujemy azyl, w którym niezdolne do pracy konie będą mogły znaleźć wytchnienie aż do naturalnego końca swojego życia. Będą mogły wyleczyć swoje fizyczne i psychiczne rany. By mogły robić to, co konie potrafią najlepiej – galopować po łąkach, bez przymusu, strachu i bólu.

Możesz pomóc!

Wpłać pieniądze na zbiórkę

Udostępnij zbiórkę z hasztagiem #koniomlzej!

Category: Aktualności
Top