Tym razem nie udało się

19 Lut
1
5

Walentynki. W Święto Miłości pękło serce starego pieska. Ta 18-letnia kruszyna 14 lutego została porzucona przez swoją „właścicielkę” – bo po co komu bardzo stary i bardzo chory pies?

To naprawdę przerażające, że w ciele tak małego pieska tyle rzeczy nie działa. Kacperek, jak go nazwaliśmy, ma mocznicę, chore serce, nowotwór w jądrze i prostacie. Przewieźliśmy go do szpitala i pozostało nam trzymać kciuki. Chcieliśmy walczyć, ale i nie narażać psa na cierpienie ponad jego siły. Byliśmy przygotowani, że jeśli Kacperek nie podejmie walki, pozwolimy mu odejść – w komforcie i z godnością, z przyjaznym człowiekiem u boku.

Tymczasem w tym psim drobiazgu była ogromna wola walki i chęć życia. Kacperek walczył. Niestety, stary organizm, osłabiony chorobami i latami zaniedbań, nie dał sobie rady. Kacperek odszedł po 5 dniach zaciętych prób ocalenia mu życia.

Przepraszamy Cię, Kacperku. Przepraszamy w imieniu ludzi, którzy nie przeproszą, bo dla nich pies jest przedmiotem – a zepsute, nieużyteczne przedmioty można przecież wyrzucić… Przepraszamy, że nie byłeś kochany tak, jak na to zasługiwałeś i że pomoc dla Ciebie nadeszła zbyt późno. Mamy nadzieję, ze chociaż w ostatnich chwilach życia czułeś się choć trochę bezpieczny i kochany.

Do zobaczenia, biegaj bez bólu za Tęczowym Mostem.

Kategoria Aktualności
Top