„Szukamy pieska dla dziecka”. Ale czy wiecie, co robicie?

23 Lut
1
0

Są takie zdania, na dźwięk których osobie pracującej w adopcjach cierpnie skóra, a w głowie zaczyna wyć syrena alarmowa. Zdania, które od razu niepokoją, martwią, sygnalizują „Ojoj, zapowiada się trudna rozmowa”.
Jednym z tych zdań jest „Szukamy psa dla dziecka!”.

Każde dziecko (i wiele rodziców) marzy o piesku…
Idealna rodzina to w przekonaniu wielu ludzi dwoje rodziców, dziecko (albo dzieci), dom z ogrodem na przedmieściach… i zwierzak. Zwykle pies (rzadziej kot, jeszcze rzadziej inny przedstawiciel świata zwierząt).
A skoro pies, to musi być mądry jak Szarik z „czterech pancernych, opiekuńczy jak Nana z „Piotrusia Pana”, wierny jak Lassie z „Lassie wróć” i lojalny jak Hachiko z „Mój przyjaciel Hachiko” (swoją drogą, straszną krzywdę ten film zrobił psom w typie akit, ale o tym kiedy indziej).
Chcemy „psa dla dziecka”, bo wiadomo, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka! Chcemy dla naszych dzieci przyjaciela, powiernika, towarzysza zabaw, a jednocześnie obrońcy i opiekunki. Pies powinien bezwzględnie dziecko pokochać, a dziecko przy okazji nauczy się odpowiedzialności. Zrozumie, czym jest opieka nad żywym stworzeniem, rozwinie wrażliwość, empatię i obowiązkowość. No, po prostu sytuacja idealna!
Przy okazji – po wpisaniu w wyszukiwarki google frazy „pies dla dziecka” pojawia się ponad 22 miliony wyników. Już tłumaczymy, czemu włosy stają dęba…

Adopcja psa – kiedy marzenie zmienia się w koszmar
Pies to nie jest robot ani doskonale zaprogramowany komputer. Nie ma wdrukowanej w DNA miłości do dzieci. Wiele psów wręcz dzieci nie lubi – szczególnie małych – bo peszy je ich dziwny sposób poruszania się, żywiołowość, brak poszanowania dla psich granic (kto lubi, jak ciągnie się go za uszy albo za nos? No właśnie, pies też nie lubi).
Ciekawostka – wedle badań za najwięcej pogryzień są odpowiedzialne m.in. golden retrivery i labradory, a więc psy, które często się uważa za idealne dla dzieci.
Kontrowersyjna teza: „pieski dla dzieci” nie istnieją.
Wymaganie od psa, że stanie się najlepszym przyjacielem naszego dziecka, że pozwoli mu na wszystko i nigdy nie okaże zniecierpliwienia albo złości jest po prostu nierealne.
Druga sprawa: początkowo dziecko może być zachwycone, że może pieska karmić albo wyprowadzać na spacer. Ale nowość szybko zmienia się w rutynę i nagle okazuje się, że to, co wydawało się nieustannym Bożym Narodzeniem jest żmudnym, nudnym obowiązkiem.
No bo tak… Z psem trzeba wychodzić co najmniej trzy razy dziennie (nawet kiedy leje, kołdra jest ciepła, a do wschodu słońca daleko…), pies zatrzymuje się przy byle krzaczku na pięć minut i nie odrywa od niego nosa (NUDA!!!), a do tego robi śmierdzące kupy (które właściwie trzeba sprzątać, ale może nikt nie zauważy…). Wymarzony przyjaciel błyskawicznie staje się przykrym obowiązkiem.
I nie ma w tym winy dziecka, bo dzieci nie mają wystarczająco rozwiniętej umiejętności planowania ani doświadczenia życiowego, aby zrozumieć, że to, co teraz jest fajne, niekoniecznie musi być fajne przez następne kilkanaście lat. I że kiedy bierzemy do domu psa, to bierzemy odpowiedzialność za osobę (tak, osobę!), o której potrzeby trzeba się będzie troszczyć, która w wielu sytuacjach życiowych będzie zupełnie bezradna i zależna od nas. Trochę jak… z dziećmi.
Wina jest wyłącznie nasza. Dorosłych.
Mamo, czemu piesek mnie nie lubi?
Jest jeszcze jedno ryzyko – że wymarzony piesek dziecko rozczaruje. Będzie się bał do dziecka podejść, będzie warczał (za co, nawiasem mówiąc, absolutnie nie należy go karcić!), nie będzie chciał biegać za piłką i nie będzie lubił, żeby go głaskać.
A Twoje dziecko może zacząć winić siebie – bo może to z nim jest coś nie tak, skoro piesek go nie lubi…?
Dlatego tak ważne jest odpowiednie dobrane psa do rodziny – są takie psy, które po prostu nie będą dla dzieci dobrymi towarzyszami. Jeśli odmówimy Ci adopcji konkretnego psa, bo masz dziecko, to nie tylko przez wzgląd na zwierzaka, ale i Twoją córeczkę czy synka.
Zależy nam na tym, żeby i pies, i rodzina – rodzice i dzieci – byli ze sobą szczęśliwi.

Adoptujesz psa dla siebie. Zawsze.
Dzieci na pewno wiele zyskują na regularnym kontakcie ze zwierzętami i na dorastaniu w domu, w którym jest zwierzę. Ale dzieje się tak tylko wtedy, jeśli nad sytuacją czuwa mądra, odpowiedzialna osoba dorosła, która zdaje sobie sprawę, że adopcja psa nie jest wyrwaną z marzeń drogą usłaną różami.
Nie ma co liczyć, że pies będzie się starał sprostać naszym wyobrażeniom o nim (łagodny, spokojny, wierny, troskliwy…). Tak samo jak dziecko, pies wymaga cierpliwości, wychowywania i nauki życia w społeczeństwie. Mając w domu psa i dziecko, właściwie mamy dwójkę dzieci (tylko jedno z nich łatwiej nauczyć utrzymywania czystości, ciszy i zdrowego rozsądku… Sami zdecydujcie, o którym z nich mowa ;) ).
Przyjaźń psa i dziecka może być piękna, ale najprawdopodobniej nie przyjdzie łatwo. No i do tego te spacery w jesienne, deszczowe, lodowate wieczory… Nie oszukujmy się – to my na nich skończymy, a nie dziecko. I trzeba być na to gotowym. Więcej – trzeba być świadomym, że małe dziecko wyprowadzające psa na spacer samodzielnie to właściwie proszenie się o kłopoty (o tym jeszcze napiszemy w osobnym artykule!).

Szukasz psa i masz dzieci?
Z przyjemnością pomożemy w wyborze odpowiedniego psa dla rodziny, w której są dzieci. Możesz napisać na adres: [email protected] Uwaga, nie przestawaj czytać!
Nie krzyw się i nie złość, jeśli zaproponujemy innego psa niż tego, który wpadł Ci w oko. Znamy naszych podopiecznych. Nie wszystkie psy lubią dzieci i mogą dać temu wyraz – mają do tego prawo, psy to złożone istoty o różnych charakterach i upodobaniach. I ich komfort jest ważny!
Inne dadzą radę przebywać z dziećmi jakiś czas, ale na co dzień rozgardiasz będzie dla nich zbyt trudny. A jeszcze innym niestraszne głośne dźwięki, wyciągnięte rączki i spadające z nieba zabawki.
Może być tak, że ten, który na zdjęciu podbił Twoje serce, po prostu nie będzie dobrym towarzyszem dla Ciebie i Twoich dzieci. Pozwól nam Ci pomóc.

I wyrzuć ze swojego słownika sformułowanie „Piesek dla dzieci”. Nie ma piesków dla dzieci.

Kategoria Aktualności
Top