Ratujemy życie Zucha

25 sty 23
0
0

Zuch po pierwszej operacji został już przewieziony do domu tymczasowego, który na niego czekał u Anety i Oskara.

Niestety z uwagi na uszkodzenie płyty Zuch będzie w trybie pilnym reoperowany.
Prawo Murphy’ego? Samo życie, gdy ratuje się życie zwierząt.

Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!

Wesprzyj ratowanie Zucha!

Wpisz dowolną kwotę

Płatność zabezpieczona certyfikatem SSL

Tytułem: ZUCH

Przelew krajowy
83116022020000000510523017

Przelew zagraniczny
IBAN: PL 83116022020000000510523017
SWIFT: BIGBPLPW

Przelew na telefon

721225111

Przekaż 1,5%

KRS 0000432119

Historia Zucha:

Wtorek, 24.01

Zuch nadal nie załatwił się, ale je jedzenie z parafiną. Przyczyną szmerów w sercu jest dirofilarioza.
Dziś dostał leki. Jutro ma zostać zoperowany przez dr. Krajewskiego.
Nie wiem, czy lapę uda się poskładać, czy zostanie amputowana?

Sobota, 21.01

Zuch nadal nie załatwił się, ale je jedzenie z parafiną. Przyczyną szmerów w sercu jest dirofilarioza.
Dziś dostał leki. Jutro ma zostać zoperowany przez dr. Krajewskiego.
Nie wiem, czy lapę uda się poskładać, czy zostanie amputowana?

Piątek, 20.01

Tak jak zapowiadaliśmy wczoraj, mamy na pokładzie Zucha i to jest jakaś masakra.
Całe ciało w większych i mniejszych ranach. Roztrzaskana łapa. Szmery w sercu. Zapchane masą kałową jelita ( podejrzenia, że to piach). Niedowaga (wazy tylko 14 kg) – żebra i kości na wierzchu.

To zrobił mu człowiek. Psu który jest dopiero na początku swojego życia. Ma niespełna rok…!

Jest po RTG i wstępnym USG. Czeka go płukanie złogów z jelit i operacja połamanej łapy. Oraz testy na choroby odkleszczowe.

Potrzebujemy Waszego wsparcia w walce o Zucha.
Tak go nazwałam, bo jest niezwykle cierpliwym, łagodnym psem który przetrwał piekło tułaczki po mieście ze złamana wisząca łapą.

Prosimy o liczne udostępnienia‼️

Kminek szuka domu tymczasowego. W lecznicowej klatce czuje się trochę samotny i bardzo mu smutno. A my nie możemy na to pozwolić.
Ta psina przeszła już tak wiele w swoim życiu, że teraz musimy zrobić wszystko, aby w końcu był szczęśliwy 😔

Jakiego domu tymczasowego szukamy?
➡️ na terenie Warszawy lub bliskiej okolicy
➡️ domu, który ma doświadczenie w opiece nad psem z chorobą skóry, bo Kminek wymaga kąpieli leczniczych
➡️ może być z innym psem, ale pod warunkiem że nie ma on spadku odporności

Domom tymczasowym zapewniamy opiekę weterynarza, karmę i wszelką pomoc🙋‍♀️

tel. 721 225 111, 785 704 710
[email protected]

Tutaj możecie wesprzeć nas w ratowaniu Kminka ⬇️

Wesprzyj ratowanie Kminka!

Wpisz dowolną kwotę

Płatność zabezpieczona certyfikatem SSL

Tytułem: Kminek

Przelew krajowy
83116022020000000510523017

Przelew zagraniczny
IBAN: PL 83116022020000000510523017
SWIFT: BIGBPLPW

Przelew na telefon

721225111

Przekaż 1%

KRS 0000432119

Historia Kminka:

Sobota, 5.11

Bardzo się cieszymy, że Kminek wzbudza Wasze ogromne zainteresowanie. Serce pęka na myśl o tym, co to maleństwo musiało przeżyć 😞

Byliśmy dziś u niego z odwiedzinami w szpitalu z torbą małego „co nieco” 🤓
Mały jest obolały i zmęczony, ale to naprawdę dzielny pies !

Nie możemy się nadziwić z jaką ufnością i spokojem Kminek znosi wszystkie czynności związane z jego obsługą w szpitalu ❤️
A musicie wiedzieć, że jego skóra jest w tragicznym stanie i nawet zwykłe osuszanie ręcznikiem po kąpieli powoduje krwawienie w niektórych miejscach…
Mamy jednak nadzieję, że dzięki wdrożonemu leczeniu za kilka tygodni pojawi się delikatny meszek na jego ciele i będziemy mogli pokazać Wam odmienionego Kminka ☺️

Dziadzio dostaje antybiotyki na zapalenie górnych dróg oddechowych i leki na niedoczynność tarczycy, bo wyniki są strasznie słabe. Trzymajcie zatem za niego kciuki 🧡🙏

Piątek, 4.11

W nocy dotarł do nas Łysolek, o którym pisaliśmy kilka dni temu.

Wiecie co ? Wciąż nie możemy przywyknąć do tego, jaki los ludzie potrafią zgotować zwierzętom swoim brakiem empatii, obojętnością 😔

Kminek, bo tak go nazwaliśmy, nie był psem bezdomnym.
Miał właściciela. Żeby jakoś mu się żyło, był dokarmiany przez sąsiadów.
Kilka miesięcy temu został porzucony na pustej posesji, z której wychodził czasem w poszukiwaniu jedzenia.
W stodółce na sianie próbował skryć się przed zimnem. Marniał w oczach…

Dom po starszym człowieku został oczywiście zaopiekowany – jeszcze kilka dni temu przyjechała tu odpocząć rodzina z miasta.
Ale na co komu stary, wyniszczony pies? Przecież on nie ma żadnej wartości.

Kminek jest już w klinice. Czeka go walka ze świerzbem, który pokrywa całe małe ciałko. Jest tak silnie zarobaczony, że z odbytu wystają człony tasiemca. Ma szmery w sercu. Dostaje także antybiotyki na zapalenie górnych dróg oddechowych. Stracił większość zębów, ale wystające korzenie wymagają interwencji stomatologa.

To będzie długa droga do zdrowia ! Chodźcie z nami dla Kminka ❤️
Przywróćmy mu wiarę w człowieka !
Nawet nie wiecie jak on się teraz cieszy z otulającego go ciepła w szpitalnej klatce…
Bardzo prosimy Was o wsparcie ⬇️

Kategoria Aktualności
Top