Petunia

24 wrz
0
6

Adoptowana

Petunia. 3,5-letni kawał prosiaka… Cudowna, delikatna i słodka. Pierdzi, chrapie, sapie i dyszy, a to wszystko z miłości do człowieka. Ludzi uwielbia – pójdzie z każdym i nawet się nie obejrzy…

Jak na buldoga przystało – jak mówi „nie”, to nie i koniec! Pójście na spacer, gdzie księżniczka sobie nie życzy, kończy się noszeniem bochenka… Nie wolno mówić do niej wkurzonym głosem, wygrażać palcem, patrzeć złym okiem i zamykać przed nią drzwi, bramki i furtki. Wtedy się obraża. Zalecana ostrożność w zabawie w ciągnięcie dyngsów. Można ją urabiać jedynie miłością…
Kocha wszystkie psy i chce się z nimi bawić w przedziwne sposoby. Na przykład charczy na nie, tyka i gryzie po kostkach. Nie wszystkim się to podoba… Koty toleruje, czasem lubi też je poganiać, ale bez zbytniej fiksacji. Nie przepada natomiast za dziećmi – bąbelek w domu ma być jeden i jest nim ona.
Urodzona szefowa. Wszystko sprawdza i ma wieczny znak zapytania w oczach…. i zeza rozbieżnego…

Petunia szuka domu na zawsze, domku, który wie, że prosiak, chociaż prosiak, to też piesek i będzie ją traktował jak pieska, a nie maskotkę!

Petunia przebywa w domu tymczasowym w Warszawie.

Nie możesz adoptować?

Wpisz dowolną kwotę
Kategoria Adoptowane
Top