Nana – potężna zmiana

28 Lis
0
0

Każdy nowy dzień przynosi u Nany ogromną zmianę. Teraz, kiedy już prawie całe ciało pokrywa sierść, przestało boleć i swędzieć, suczka powoli zaczyna pokazywać swój prawdziwy charakter. Do tej pory była skupiona na wszystkim, tylko nie na człowieku. Ludzie byli tylko „podajnikiem” jedzenia i tworem na końcu smyczy. Nie bardzo reagowała na głos, imię, sprawdzaliśmy nawet czy nie jest głucha (dłuższy czas były co do tego wątpliwości). Dni mijają, a Nana uczy się, że teraz już wszystko będzie dobrze. Wie, że ma imię a „Nana chodź” oznacza, że warto przyjść i podstawić grzbiet do głaskania. Spacer to niesamowita przygodna, a nie lęk, że zostanie znów sama na ulicy. Zaczęła sama zachęcać nas do zabaw. Wraz z postępem w relacjach z ludźmi i rosnącym poczuciem bezpieczeństwa w klinice – pojawił się instynkt obronny. Nana nie toleruje obok siebie i „swoich” ludzi innych zwierząt, złowieszczo szczeka i odgania. Ponieważ żyła na ulicy wśród innych psów, a z Kermitem bardzo się przyjaźniła,wiemy, że jej zachowanie nie wynika z ogólnej niechęci do zwierząt. Nie zaraża już świerzbowcem, dlatego niedługo, na neutralnym gruncie, sprawdzimy jak reaguje na nowe psy i koty. W stosunku do ludzi jest ideałem, ulubienicą wszystkich pracowników lecznicy.

Jeszcze długie leczenie przed Naną. Teraz największym problemem są guzy listwy mlecznej. Zbliżamy się do chwili, gdy stan suczki będzie na tyle stabilny by lekarze mogli przeprowadzić zabieg. Wiemy, że Nana cierpi na nowotwór, jednak nie ma przerzutów do płuc i innych narządów co daje nadzieję, że przed nią jeszcze długie lata szczęśliwego życia. Jednak dopiero po mastektomii badanie histopatologiczne da nam pełną odpowiedź co do typu i stopnia złośliwości guza. Ponieważ zmiany obejmują obydwie listwy mleczne nie wystarczy jedna operacja. Przy tym rodzaju guzów wycina się cała listwę, a nie sam guz, a aby zszyć rany naciąga się skórę przez co nie wystarczy tkanki by móc na raz zoperować prawą i lewą stronę. Długa, długa droga. Nie chcemy, żeby Nana spędziła te miesiące w szpitalu. Do zdrowia najlepiej dochodzi się w domu, wśród bliskich. Dlatego marzymy, że znajdzie się osoba, która zdecyduje się dać Nanie dom stały lub tymczasowy. Podejmie się próby przeżycia z Naną jej choroby. Fundacja oczywiście będzie finansowała jej leczenie i operacje. Prosimy udostępnij, pomóż znaleźć Nance jej ludzi.

 

 

Fundacja Zwierzęca Polana
ul. Umińskiego 16 m. 41
03-984 Warszawa

KRS 0000432119
REGON 146284323
NIP 5252545894

nr konta: 89 2030 0045 1110 0000 0373 2130
PayPal: [email protected]rg
Przelewy zagraniczne GOPZPLPW PL 89 2030 0045 1110 0000 0373 2130

tytułem: Nana

Category: Aktualności
Top