Metamorfoza Budynia

14 Sty
0
0

Mietek vel Budyń
Mietek, czasem zwany Budyniem ma ok. 6 lat i większość swojego życia spędził w katorżni. Bo jak inaczej nazwać miejsce, w którym pies tkwi zamknięty w ciemnej piwnicy, bez możliwości regularnego wychodzenia na zewnątrz, bez kontaktu z człowiekiem, odizolowany, osamotniony, głodny, zaniedbany? Taką rzeczywistość zgotowała Mietkowi jego właścicielka, kolekcjonująca zwierzęta niczym stare przedmioty i pozostawiająca je bez opieki.
Lata mijały, a ten biedny psiak gasł. W bólu, cierpieniu, nie mając pojęcia o tym, że czterołap może być syty, kochany i szczęśliwy. Aż w końcu coś się zmieniło. Na brudnej posesji pojawili się ludzie, którzy z wielką determinacją walczyli o odebranie Mietka jego oprawcy. Udało się, ale stan psa był dramatyczny. Wysoka gorączka, grzybica, świerzb, niedożywienie, problemy neurologiczne, niedowidzenie. Wszystko to wynik zamknięcia w ciemnicy. Przerażone zwierzę miało poranioną skórę, miejscami wyłysiało. Obraz nędzy i rozpaczy.
Złamany, zrezygnowany, umierający – Budyń ostatkiem sił się bronił. Gryzł, bo nikt nie nauczył go, że człowiek to nie wróg. Na dodatek okazało się, że chłopak jest wnętrem, a na jądrach rośnie mu nowotwór.
Ale nie poddaliśmy się. Ludzie pomogli. Wpłacali pieniądze, a my podjęliśmy walkę o życie i zdrowie Mietka. Badania, konsultacje z najlepszymi specjalistami. Neurolog, okulista, dermatolog, chirurg. Długa, ciężka przeprawa. Było warto. Chłopak dał radę! Powoli wracał do sił. Wyprostował się, sierść zaczęła odrastać. Stan fizyczny ustabilizował się na tyle, że można było pomyśleć o jego psychice.
Budyń dostał miejsce w hotelu, gdzie pracował z nim behawiorysta. Efekty przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Ze zdziczałego psa Miecio zmienił się w mizoluba, drżącego z rozkoszy przy każdym dotyku ludzkiej ręki. Z przykurczonego, zastygłego w bólu stworzenia w energicznego, biegającego z prędkością wiatru, szczęśliwego psiaka, dla którego świat jest piękny!
Chłopak jest gotowy do adopcji. Szuka domu! Cierpliwego, kochającego na tyle by zrozumieć jego nieufność wobec nieznanych mu ludzi. Takiego, w którym Mietek vel Budyń będzie cieszył się życiem. Nowym, sytym, radosnym, bezpiecznym. Z pewnością na takie zasłużył.

Metamorfoza Budynia

Category: metamorfozy
Top