Gminny weterynarz zignorował cierpienie Krystka

23 Lut
0
0

Zima. Zimny boks gminnej przechowalni. W boksie leży pies. Jest po wypadku samochodowym i dziwnie się zachowuje, wygląda to tak, jakby próbował sobie odgryźć łapę. Co chwila wstaje, podchodzi do miski z wodą, pije, a potem znów się kładzie i gryzie łapę.

Gminny weterynarz psa widział, stwierdził, że nie zna genezy zachowania, ale psu się poprawia i ma zostać w przechowalni. Być może jest wściekły.
Powtórzmy to jeszcze raz: pies po wypadku komunikacyjnym nie zobaczył kliniki, sprzętu do USG albo RTG. Mógł mieć obrażenia wewnętrzne, ale lekarz uznał, że ich nie ma. Za to doszedł do wniosku, że pies może mieć wściekliznę (chociaż brakowało charakterystycznych objawów, takich jako chociażby światłowstręt czy wodowstręt). Tak czy inaczej, psa nakazał zostawić w boksie na obserwacji.

Nasza wolontariuszka nie mogła patrzeć na oczywiste cierpienie zwierzęcia. Chcieliśmy go zabrać do warszawskiej kliniki na własny koszt, ale odmówiono nam wydania psa. Poskutkowało dopiero postraszenie mediami.
W naszej zaufanej klinice na Bemowie okazało się, że Krystek wścieklizny nie ma z całą pewnością. W jego podniebieniu tkwił patyk, luźno ruszało się też kilka zębów. To właśnie powodowało ogromny dyskomfort psa, który próbował sobie ulżyć, gryząc łapę.

To już by wystarczyło, żeby złapać się za głowę i zapłakać nad stanem polskiej dbałości o bezdomne zwierzęta, ale to nie koniec. Okazało się też, że Krystek został pogryziony, tylko że rany nie zostały opatrzone (bo niby i jak, skoro weterynarz psa zdiagnozował „na wygląd”). Wdało się zakażenie i martwica. Można było temu zapobiec, gdyby psiakowi szybciej udzielono faktycznej pomocy. Ile bólu i cierpienia można było mu zaoszczędzić!

Człowiek, pan wszechrzeczy, znów pokazał swoje oblicze…

Krystek musi przyjmować antybiotyk i pozostaje na obserwacji w klinice. A my obiecujemy – jemu i Wam – że tak tego nie zostawimy. Złożymy skargę na policję i do Izby Weterynaryjnej.
Znieczulica i obojętność na bezdomne zwierzęta w Polsce musi się w końcu skończyć.

Nie możesz Krystka?

Wpisz dowolną kwotę
Kategoria Aktualności
Top