Człowiek je zawiódł, a one chcą żyć…

5 Gru
0
2

Ostatnie tygodnie nie były dla nas łatwe. Nieszczęścia chodzą nie tylko parami, ale wręcz całymi stadami. Najpierw podrzucono nam sześć szczeniaków. Kolejne niechciane psie dzieci, które pojawiły się na świecie, bo ktoś uznał, że nie warto sterylizować suki… Rodzeństwo od razu pojechało do lecznicy, ale najgorsze miało dopiero nadejść. Najpierw czwórka dzieciaków zachorowała na babeszjozę. Najbardziej chorowała najmniejsza sunia, Karpatka – do tej pory nie wyszła jeszcze z kliniki.
Po wyleczeniu z babeszjozy wszystkie psy, poza Karpatką, pojechały do domów tymczasowych. Ale nie był to koniec dramatu. Trójka dzieciaków po kolei odmawiała jedzenia, siedziała osowiała, miała gorączkę… I diagnoza, ta jedna z najgorszych: parwowiroza. Psi tyfus, choroba dziesiątkująca szczenięta. Na szczęście nasze rodzeństwo jest wyjątkowo waleczne. Były to bardzo trudne chwile – tym bardziej wdzięczni jesteśmy naszym domom tymczasowym, które ofiarnie opiekowały się chorymi maluchami, a także wszystkim darczyńcom, którzy wsparli leczenie dzieciaków. Niestety, kosztów nadal nie udało nam się zupełnie pokryć, a malutka Karpatka wciąż jest chora…

To jednak nie koniec. Szczeniaki jeszcze nie zdążyły wydobrzeć, a już pojawił się Lucjan. Został zabrany przez prezes Fundacji, Olę Grynczewską, z łańcucha z opuszczonego gospodarstwa w przerażającym stanie. Był w kacheksji, czyli stanie skrajnego wyniszczenia organizmu, do którego prowadzi niedożywienie. Okazało się, że to też młodziutki piesek, niemalże dziecko, któremu ostał się nawet jeden mleczny ząbek… W klinice wyszło na jaw, że cierpi na giardiozę i cały czas podlega leczeniu. Mamy ogromną nadzieję, że niedługo będzie mógł już wyjść do domu tymczasowego.

I Lala. Przykład na to, że czasem dobre chęci nie wystarczą. Pewien starszy mężczyzna znalazł ją błąkającą się po lesie i zajął się nią, jak umiał. Niestety Lala zaczęła słabnąć i na jej ciele pojawił się ogromny guz. Jej opiekun nie był w stanie się o nią zatroszczyć i zgodził się z nami, że najlepszym dla Lali rozwiązaniem będzie, kiedy zajmie się nią nasza Fundacja. Lala przebywa w klinice i będziemy o nią walczyć, ale jej leczenie to kolejne koszty…

Pomóż nam ratować szczeniaki, Lucjana, Lalę

Kategoria Aktualności
Top