Aza za tęczowym mostem

5 Wrz
0
0

 

 

Nie każdą walkę da się wygrać. Aza odeszła. Kiedy trafiła do nas nie mieliśmy zbyt wielu złudzeń. Od dawna błąkająca się z ogromnym guzem, Aśka miała małe szanse. Udało nam się podarować jej kilka dodatkowych miesięcy. Bez bólu, z miłością i dobrą opieką, mimo, że nie znalazł się dla niej dom stały. Jednak nowotwór wrócił, zaatakował mocniej, szybciej. Przerzuty pojawiły się wszędzie. Nie cierpiała, nie zdążyła, na szczęście. Zawsze będziemy o Tobie pamiętać.

historia Azy: https://www.fundacjazwierzecapolana.org/aza-z-bolem-serca-musimy-uspic-tego-psa/

Kategoria Aktualności

Top