Narnia – czemu jej to zrobiłeś, człowieku?

12 Mar
0
0

Potrzebna pomoc!

Kto tak skrzywdził Narnię? Nie wiemy. Wiemy tylko tyle, że ledwo przeżyła. Jej żebra niemalże prześwitują przez cienką jak pergamin skórę. Jej wielkie oczy są zamglone od choroby, pełne rozpaczy i niedowierzania.

Przecież był kiedyś ktoś kto głaskał, kto karmił, kto może nawet… kochał? I pozwalał się kochać w zamian? A nie ma niczego, co by psom wychodziło tak dobrze jak miłość… I potem ten ktoś zdradził, oszukał, zniszczył całą miłość i całe ciepło…

Narnia trafiła pod naszą opiekę skrajnie wychudzona. Jej układ pokarmowy niemal już przestał działać. Sunia przez kilka dni wisiała między życiem a śmiercią. Wielkie, wymowne, ciemne oczy zjadała choroba. Mięśnie odmawiały posłuszeństwa, łapki nie chciały się wyprostować i unieść ciężaru drobnego ciałka…

Powoli udaje się unormować jej trawienie i metabolizm. Nie pozwolimy, żeby tej maleńkiej, 10-letniej suni przydarzyło się już coś złego. Z całych sił zawalczymy, żeby odzyskała wiarę w świat!
Tylko pozwól nam na to, Maleńka…

Chcesz wesprzeć leczenie Narni?

Wpisz dowolną kwotę
Kategoria Aktualności
Top