modena (4)-800x600

Mów mi Modena

mam 1 rok

mieszkam w Lisówku

jestem źrebakiem

Oto moja historia

Moja historia? Trochę jak z filmu. Chcecie posłuchać?
Urodziłam się w sobotę wieczorem. Moja kochana mama zmarła przy porodzie. Nasz właściciel nie miał ochoty się mną zajmować i przywiózł mnie do weterynarza. Miałam dostać zastrzyk i umrzeć.

Pan weterynarz miał jednak dobre serce – nie chciał zabijać małego źrebaka o koślawych nóżkach. Zamiast tego zadzwonił do Zwierzęcej Polany, a oni w środku nocy przetransportowali mnie do kliniki. Bez mleka mamy nie miałam odporności – mogłam dostać sepsy i umrzeć. Cudem przeżyłam dobę. Potem kolejną. W tym czasie dobrzy ludzie szukali dla mnie mamki.

Tak się złożyło, że tego samego dnia, gdy zmarła moja mama, niedaleko rodziła inna klacz – Gina. Obie mamy bardzo smutne historie – jej źrebiątko urodziło się martwe. Kiedy przyprowadzono mnie do niej, a był to poniedziałek, byłam maleńka. Nic z tego nie pamiętam, ale najwidoczniej Gina pokochała mnie od razu i została moją nową mamą!
Po dwóch tygodniach zamieszkaliśmy w azylu w Lisówku. Tak, tak, razem, bo Ginę udało się odkupić z hodowli.

Dzięki miłości, którą byłam otoczona od narodzin, jestem ufnym, wesołym i towarzyskim koniem. Najbardziej na świecie kocham… drapanie po kuperku. Często ustawiam się do ludzi i zapraszam do pieszczot.

Adoptuj Modenę!

Ustaw miesięczną kwotę przez PayPal lub kartę

Możesz opcjonalnie ustawić stały przelew bezpośrednio na konto Fundacji

89203000451110000003732130

Tytułem: WO – Modena

Poznajmy się lepiej

Nie możesz adoptować?

Dosyp do żłoba!

Top