Ułożył się w przydrożnym rowie i czekał na swój koniec

7% Complete

Co musi czuć pies, którego zawiódł człowiek? Jak ma poradzić sobie z bólem, trawiącym jego ciało i serce? Jak walczyć z dojmującą samotnością, poczuciem zagrożenia, głodem, wrogością, strachem. 

Roger już nie walczył. Ułożył się w przydrożnym rowie i czekał na koniec. Jego wyłysiały, pokryty strupami i zmianami zapalnymi skóry grzbiet bolał i swędział. Pies nie zwracał już na to uwagi. Jakby przywykł, że nie ma ukojenia dla jego cierpienia. Był tak zapchlony, że żrące go żywcem pasożyty widać było gołym okiem. To kolejny dar od bezdomności.

A jaki był ten pierwszy? Ból. Okropny, paraliżujący, przenikający zmysły. Wykrzywiona, zdeformowana łapa to spadek po tym, co było wcześniej. Zgruchotane kości stawu nadgarstkowego zrosły się pod kątem prostym. Kończyna wisi bezwładnie i nie ma w niej czucia. Co spowodowało uraz? Kopnięcie? Samochód? Łopata? Nie wiemy. Wiemy, że człowiek nie pomógł, w efekcie czego łapy nie da się uratować. Oprócz fatalnego złamania uszkodzeniu uległy nerwy – nieodwracalnie.

Konieczna jest amputacja, a po niej rehabilitacja, która pomoże odciążyć kręgosłup (bezwładna łapa wymusza niewłaściwą postawę, która w dłuższej perspektywie doprowadzi do bolesnych zwyrodnień).
Roger ma dopiero 1,5 roku. Od jak dawna cierpi? Operacja i rehabilitacja kosztują, ale życie jest bezcenne…

Pomożemy Rogerowi i potrzebujemy Twojego wsparcia!

2 700 PLN

CEL

Wpisz kwotę
Top