Przerośnięte i powykręcane kopyta nie pozwalają jej chodzić

3% Complete

Cierpiała latami, bo ktoś uznał, że to norma. Przerośnięte, powykręcane, przerażająco zawinięte kopyta. Bezimienna kucynka. Zabawka? Źródło dochodu? Kaprys?

Źródło nieustannego bólu, uniemożliwiającego normalne chodzenie, a nawet stanie. Wielokrotne ochwaty, których nikt nie leczył – przecież przejdą same! Nieudolne próby wyrównania kopyt… piłą! Kowal to, czy rzeźnik? I porody. Jeden po drugim, bez sensu, bez kontroli, bez miłosierdzia. I tak dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, rok po roku. Ofiara ludzkiej głupoty, braku empatii i odpowiedzialności. Taki los zgotował jej człowiek.

Trafiliśmy na nią przypadkiem ale wiedzieliśmy, że nie można przejść obok niej obojętnie. Patrzyła na nas wzrokiem pełnym bólu. Leżała, ograniczając ruch do minimum. Nie dziwne. Każdy krok obezwładniał. Sztywne nogi, kuriozalnie wywinięte kopyta nie chciały jej nosić. Otyła, powolna, umęczona! Coś tu się nie zgadzało. Coś nie pasowało. Już wiemy dlaczego. Konisia ma podejrzenie syndromu metabolicznego koni (EMS). To rzadkie, bardzo kosztowne w diagnostyce i leczeniu schorzenie, najczęściej dotykające kuce. W jego wyniku tkanka tłuszczowa zaczyna zachowywać się jak organ i powoduje poważne zaburzenia w przemianie materii i gospodarce hormonalnej zwierzęcia.

Potrzebujemy Twojej pomocy, by wrócić jej normalne życie i pozwolić godnie żyć. Wesprzyj!

7 000 PLN

CEL

Wpisz kwotę
Top